Dzisiejsza sesja pokazała już wyraźne działanie strony
podażowej, które zostało sprowokowane słabszymi wynikami
makro w USA. Dzisiaj już wyraźnie uwydatnił przegrzany
optymizm inwestorów, który wraz ze wzrostami staje się
coraz kruchszy.
Sam układ techniczny indeksu WIG20 (szpulka z finiszem
bliskim wczorajszemu maksimum) pozostawia dalszą możliwość
wzrostu indeksu, jednak będzie to niezwykle utrudnione
zadanie. WIG20 znajduje się w strefie oporów bessy,
a ich przełamanie z marszu (2-tygodniowych wzrostów)
będzie prawie niemożliwe.
Od przebicia się WIG20 ponad 2800 punktów zależy w dużej
mierze koniunktura giełdy na przyszłość. W krótkim terminie
wyraźnie widać odreagowanie bessy. Zagadką wciąż pozostaje
jednak to, czy obecny impuls przerodzi się w ruch średnio-
-terminowy.
Dzisiaj sesja w USA zakończyła się znaczącym spadkiem
indeksu szerokiego rynku, dlatego wnioskuję, że nasz rynek
jutro jest w stanie poddać się korekcie. Prawdopodobnie
sesja jutrzejsza da nam odpowiedź na pytanie, jak głęboko
będzie w stanie znieść rynek korekta ostatnich wzrostów.
Wciąż obowiązuje zasada - im słabsza korekta, tym mocniejszy
rynek.
niedziela, 11 stycznia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz